Sesja ślubna w Pałacu Poznańskiego w Łodzi

Pomysł na miejsce na sesję ślubną
Kiedy Marysia napisała do mnie po raz pierwszy, miała już wstępnie wybrane inne miejsce na sesję ślubną. Byłam otwarta na ten pomysł, jednak ponieważ kontaktowałyśmy się we wrześniu, a sama sesja ślubna miała odbyć się w październiku, para miała jeszcze chwilę na przemyślenia. Ostatecznie Marysia i Hubert zdecydowali się zmienić lokalizację i zaproponowali Pałac Poznańskiego w Łodzi – miejsce, które doskonale wpisuje się w klimat eleganckiej fotografii ślubnej.
Miałam już wcześniej okazję fotografować zarówno w Pałacu Poznańskiego, jak i w jego ogrodzie, więc ten wybór od razu wydał mi się bardzo trafiony. A kiedy Marysia przesłała mi zdjęcia swojej sukni oraz garnituru Huberta, wiedziałam, że ta sesja ślubna w Łodzi będzie idealnie spójna z tym miejscem.
Przygotowanie do sesji ślubnej
Bardzo zależy mi na tym, aby wszystko podczas sesji ślubnej „grało” ze sobą – miejsce, stylizacje i emocje. Dlatego zawsze staram się podpowiadać parom, jak przygotować się do sesji ślubnej w plenerze lub w wybranej lokalizacji, tak aby czuli się swobodnie i naturalnie przed obiektywem.
W przypadku Marysi i Huberta wszystko było dopracowane w najmniejszym szczególe. Marysia zadbała o makijaż i fryzurę, co dodało jej ogromnej pewności siebie – było to bardzo widoczne podczas zdjęć ślubnych. Do tego piękny bukiet sprawił, że mogliśmy stworzyć różnorodne, delikatne kadry i portrety, które świetnie dopełniły całą historię.
Praca fotografa ślubnego z parą młodą
Marysię i Huberta poznałam dopiero podczas samej sesji ślubnej i od pierwszych chwil czułam, że bardzo dobrze się rozumiemy. Zawsze ogromnie doceniam moment, kiedy od razu „łapiemy wspólny rytm” – bo to właśnie on sprawia, że reportaż ślubny staje się naturalny i niewymuszony.
Uważam, że nawet najpiękniejsze miejsce nie zastąpi dobrej energii między fotografem a parą. To ludzie i ich relacja tworzą historię, a nie tylko sceneria.
Sesja ślubna – Pałac Poznańskiego Łódź
Sesja ślubna w Pałacu Poznańskiego w Łodzi z Marysią i Hubertem była dokładnie tym, czego potrzebowałam – pełna lekkości, emocji i swobody. Takie sesje ślubne zawsze przypominają mi, dlaczego fotografia ślubna daje tyle satysfakcji. Zaangażowanie po obu stronach sprawia, że efekty są po prostu najlepsze.
Makijaż – Justyna Madera | Fryzura – Wyczesana Mama | Suknia – Aveart Atelier

